"Też chcę mieć bloga!" Jak pomyślałam- tak też uczyniłam. Okazuje się, że znaleźć nazwę jest ciężko, pomógł mi ukochany pan Schmitt i jego "Przypadek Adolfa H."
Schmitt jest jednym z moich ulubionych pisarzy, a wspomniany "Przypadek.." to mój najnowszy nabytek i zarazem ostatnia z jego książek, której brakowało na mojej półce. Póki co jestem na 60tej stronie i już nie mogę się doczekać co będzie dalej. Polowałam na nią już dłuugi czas, dlatego kiedy moja dobra koleżanka Ka. poinformowała mnie, że mają się pojawić w Matrasie to prosto po wypłacie poleciałam do księgarni.
Większość moich koleżanek (bo przyjaciółki mam aż dwie!) kupuje ubrania, i mnóstwo pierdół których nigdy nie użyją, nie ubiorą nie wykorzystają. Cóż ja ponad dwa lata temu postanowiłam zrezygnować z kupna kolejnej pary kolczyków (albo ośmiu) i choć raz w miesiącu kupić książkę. Jest to chyba jedyne postanowienie w moim życiu którego tak skrupulatnie się trzymam :)
Prócz książek, lubię robić zdjęcia- ale nie należę do tej grupy ludzi którzy z aparatem chodzą nawet do kibla. Robię zdjęcia kiedy mam ochotę, natchnienie, kiedy świetnie się bawię. I ku zgrozie najbliższych na każdej możliwej imprezie. Nie zgrywam artystki- bo nią nie jestem, a dobre zdjęcie może się trafić każdemu ;)
Pracuję w Rossmannie i mimo tym wszystkim strasznym opiniom z różnych forów, pracuje się w nim bardzo dobrze. Prawdą jest, że w dużą rolę odgrywa ekipa z którą się prowadzi dany sklep, ale przecież wszędzie i wszystko zależy od ludzi i atmosfery jaką tworzą.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz