czwartek, 23 sierpnia 2012

Opowiedz o swoich planach Bogu..


   Od bardzo dawna nie byłam na żadnych wakacjach. Ostatni urlop spędziłam na robieniu generalnych porządków, a wcześniejszy na trzymaniu mojej Mamy za rękę i przechodzeniu przez adwokatów i rozwód.
W tym roku chciałam jechać w góry i właściwie wszystko już było zapięte na ostatni guzik... i oczywiście okazuje się, że nigdzie nie pojadę.
   Najpierw muszę założyć kasę za mieszkanie za P. i Ł. więc .zostaje mi na życie i spłatę aparatu, a kiedy już oddadzą mi kasę i moglibyśmy się z P. gdzieś ruszyć to już za późno, bo po 16-stym września Miły Mój będzie miał obronę.
   Najbardziej w tym wszystkim wkurzające jest to, że naprawdę nastawiłam się na porządny wypoczynek, na wymęczenie się na spacerach. Urlop w domu to nie urlop. Najlepsze oczywiście jest to, że znowu opowiedziałam mojej mamie o moich pięknych planach.... które standardowo nie wypaliły. Czy kiedykolwiek nauczę się trzymać język za zębami ?

  Tak z innej beczki, też tak macie że kochacie kogoś ogromnie, tęsknicie  a jednocześnie macie wrażenie, że nie jesteście dla tej osoby tym samym kim ona dla Was? B. wyjechała do Holandii, było mnóstwo łez, a teraz na fejsie nie potrafi skrobnąć kilku słów.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz