poniedziałek, 27 sierpnia 2012

Kiedy wiadomo ?

Kiedy wiadomo, że to już koniec ? W jakim momencie trzeba sobie powiedzieć dość, to już nie ma sensu ?
Nie wiem. Po ponad 4 latach związku P. chyba ze mną zerwał. Chyba- bo po, nawet nie kłótni, tylko wyjaśnieniu na czym polega mój problem, co konkretnie mi się nie spodobało w Jego zachowaniu dziś, przez 1,5 godziny milczał leżąc obok a potem wyszedł do pracy.
On. Facet, którego kocham za to, że tak długo omawia ze mną problem aż znajdzie rozwiązanie. Facet, który potrafi sprawić, że w ciągu sekundy jestem uśmiechnięta. Mężczyzna mojego serca, mojego życia.
On wstał i wyszedł praktycznie bez słowa.

Przez te 4 lata, wydarzyło się między nami mnóstwo rzeczy ale nie zmieniłabym niczego. Każdego dnia upewniał mnie w przekonaniu, że to właśnie z nim chcę spędzić resztę życia. 4 lata wspólnie przemieszkane, ponad 4 lata dzielenia się problemami, rozwód moich rodziców, gdzie przez długi czas płakałam praktycznie co wieczór. Dawał mi siłę, by wstawać i walczyć o następne uśmiechy mojej mamy. Teraz jak mnie zostawi to co ze mną będzie? Zostanę ja Magda puste opakowanie bo moje serce mi zabrano...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz